Węgrzy i Czesi podnoszą stopy procentowe. NBP idzie w zaparte

Prezes Adam Glapiński przypomina trochę nałogowego gracza w kasynie, który przegrał jedno rozdanie, przegrał drugie, przegrywa trzecie, ale wciąż liczy na to, że karta się odwróci. I – jak to w kasynie – przy każdym kolejnym rozdaniu podwaja stawkę. Jeśli przegra to wszyscy pójdziemy z torbami.